05/02/2023
[ #23 Z pamiętnika audytora OZE]
Przychodzi moment, w którym samodzielnie wykonujemy pracę ...
Jaki jest pierwszy awans w pracy jaki otrzymuje monter 👨🔧?
-Kiedy współpracownicy przestają mówić młody👶 i zaczynają mówić po imieniu
I choć pracuje w miejscu gdzie na szczęście na start dostaje się dużo zrozumienia👍 oraz wsparcia a nie jarzmo młodego, to jedna rzecz się w tym sucharze 🍞się nie zmienia. Przychodzi moment, w którym twoje imię zaczyna być gwarancją ✅zaufania oraz chęcią wzięcia na siebie częściowej odpowiedzialności - wtedy już nikt nie ma wątpliwości że jesteś tu nie od dziś🕖. Taka kolej rzeczy, przecież nikt z nas nie chce stać w miejscu🔝, tak się dzieje aż do przeładowania przez co odkrywa się pojęcie spychologii.
Opisze to na swoim przykładzie w odniesieniu do uruchamiania pomp ciepła, uważam że jest to dosyć standardowa ścieżka🛤 ponieważ mój kolega Piotr właśnie jest w trakcie przechodzenia tej gry i widzę sporą analogie do tego jak potoczyło się to u mnie. Jak to na początkach bywa, szczytem możliwości jest słuchanie👂 i noszenie toreb z narzędziami🛠 u majstra, żadna ujma ale na tym etapie najważniejsze jest aby dużo słuchać, i wyciągać wnioski z tych prostych czynności. Samo to że przyglądamy🔭 się jak jest wyposażona torba oraz jak przygotowani przyjeżdżamy rzutuje na nasze kolejne kroki, nawet jeżeli mamy wrażenie że coś jest do poprawienia to należy pamiętać że za jakiś czas sami będziemy okazje wdrożyć nasze uwagi. Co do zadawania pytań ??? Pytajmy ale w granicach rozsądku ponieważ kosztem alternatywnym konsultacji jest często sam przebieg pracy. Z czasem zacząłem sam wykonywać proste czynności👨🔧 tj. podłączanie pompek obiegowych, termostatów, czujników przechodząc do elementów w których można już coś popsuć💥 tzn. zawór 3D czy mieszacz z siłownikiem. Na tym etapie już zaczyna się czytanie wielu instrukcji wiele rzeczy na które nie zwracamy uwagi stają się już czasochłonnymi czynnościami polegającymi na upewnianiu się lub poszukiwaniu odpowiedniego rozwiązania, wynika to z braku osoby doświadczonej obok, już powoli zaczynamy polegać na sobie🦸♂️.
Przychodzi moment pewności siebie i tak szybko jak nadszedł to tak szybko zdajemy sobie sprawę że tak nie jest, wprawdzie udało się wykonać kilka tzw. "strzałów do pustaka"⚽️ jednak wynikało to z tego że nikt Cię nie angażował do zawiłych przypadków. Dopóki uruchomienia były powtarzalne bez udziwnień praca była wykonana dobrze i cieszyła, ale gdy tylko zabrakło jakiegoś narzędzia🪚🔩⚙️, części lub po prostu pomysłu, zaczyna się robić ciężko wręcz niewykonalnie. Często prowadzi do frustracji, ilość godzin spędzonych w terenie zaczyna przypominać 2 etaty, taka jest cena zostania profesjonalistą.
I przychodzi moment, w którym powtarzane z trudności i zagadkami czynności niezbędnych do wykonania uruchomienia zaczyna być nudnym zajęciem, powtarzalnym ale wykonuje to bezbłędnie, zaczynasz być szczegółowym 📑zostawiam znaki specjalne swojej pracy (układanie kabli z przesadna dokładnością, symetryczne montowanie komponentów, czy też zgrzewanie rur PP napisem do ściany - widziałem już kilka, w większości na wyrost ale zawsze mówiące - "tu byłem"), czasami znaki charakterystyczne są motywowane nauczkami z przeszłości. Będąc już samodzielnym, wykonuje już prace szybciej (organizacja pracy + schematy/instrukcje wykute na pamięć), jeżeli coś mnie zaskoczy potrafię powiedzieć że czegoś dzisiaj nie zrobię❌, lub po prostu się nie da zrobić w sposób jaki zostało to przedstawione. Jeden z najlepszych okresów zbierania doświadczenia, jednak nie trwający w nieskończoności. Czyny zaczynają Cię wyprzedzać, sam stajesz się majstrem i nauczasz a dalszy rozwój prowadzi do tego że swoją powtarzalną pracę robisz przy okazji lub same ciężkie przypadki, bo właśnie awansowałeś⤴️ i czas zażądać pracą a wykonanie musisz pozostawić innym.
Kiedy u mnie więc nastał moment samodzielności ? Odpowiedź jest na zdjęciu poniżej, ostatni element przed, którym się wystrzegałem czyli chłodnictwo i czynności z nim związane zacząłem wykonywać dobrze sam, bez pomocy, bez dzwonienia i dowiadywania się .