20/11/2015
Dziś gratka dla fanów survivalu i dalekich wypraw na odludzia.
Każdy kto próbował, wie jak ważne jest odpowiednio dobrane jedzenie.
Ten temat świetnie opracował Piotr Dziemiańczuk i jego tekst umieszczamy poniżej. Niebawem całość pojawi się w formie pliku.
Każdy kto choć trochę interesuje się survivalem, bushcraftem, outdoorem, czy podobnym sposobem spędzania wolnego czasu, wcześniej czy później napotyka zagadnienie odżywiania.
Mam tu namyśli, przygotowanie racji żywnościowych, niż klasyczną „leśną kuchnie”. W internecie, oczywiście, znajdujemy wiele gotowych, wojskowych racji żywnościowych.
Do najpopularniejszych, chyba, należą francuskie racje całodobowe, amerykańskie MRE (Meal,ReadytoEat), polski „Arpol”. Każdy z typów racji ma swoje plusy i minusy. Francuskie dobówki, są zapakowane w karton, i ważą do 2kg, przez co są dość niewygodne w transporcie (jeżeli chodzi o plecak). Są natomiast, najbardziej zróżnicowane jeżeli chodzi o smak i to co znajdujemy w środku. MREmy (i nie tylko one) są oparte na chemicznym, bezpłomieniowym, podgrzewaczu.
Na tego typu odgrzewanie posiłku wiele osób narzeka. Bardo słabo grzeją, wszystko śmierdzi chemią. Jednak niska waga i sposób zapakowania powoduje, że dwie takie racje zajmują mniej miejsca niż francuska a dają podobną ilość kalorii.
Jest wiele artykułów mówiących dlaczego bigos z kiełbaską z Arpolu jest lepszy od amerykańskiej wołowiny. Dlaczego mini kuchenka turystyczna do francuskich owoców morza z ryżem a
podgrzewacz chemiczny do kurczaka z makaronem. Różnice znajdziemy również między cenami racji. Od 75zł do 29zł (Tańszych ani droższych nie widziałem).
Nigdzie, natomiast, nie spotkałem się z osobami, które chciałby, we własnym zakresie stworzyć alternatywę z produktów, które
można zakupić w trochę większym markecie (Podejmując taką próbę, poniekąd dostałem odpowiedź dlaczego nie). Jednak żeby się przekonać na własnej skórze czy jestem wstanie stworzyć samemu taką rację, z ogólnie dostępnych produktów postanowiłem przeprowadzić eksperyment teoretyczny i praktyczny.
Jadłospis na jeden dzień, wedle pewnych wytycznych, które sobie założyłem.
Część praktyczna będzie polegać na przygotowaniu i wypróbowaniu w terenie, takiej racji,
Na początek kilka założeń i wzorcowa racja wojskowa, która posłużyła mi za punkt odniesienia przy tworzeniu:
Stworzona racja musi być możliwie lekka i zarazem dostarczać jak najwięcej kalorii
Żywność musi mieć „średnią żywotność”. Nie łudzę się, że stworzę posiłek, który 36mcy będzie mógł leżeć pod woda. Jednak 68mcy leżenia w mokrej piwnicy, kanale samochodowym, na pace samochodu, w ziemiance nie powinien być problemem. Zakładam 68mcy ponieważ, nie tworzę racji kryzysowej, tylko bardziej „wycieczkową”.
Na 21dzień przed wyjazdem jestem sobie wstanie, przygotować np. 7 porcji i wykorzystywać po jednej każdego dnia wyjazdu. Jeżeli jakaś mi zostanie to mogę ją wykorzystać w następnym wypadzie.
Żadnego szkła. Opakowanie posiłku powinno umożliwiać jego podgrzanie i zjedzenie bez
żadnych dodatkowych naczyń.
Cena, nie może przekraczać ceny racji wzorcowej, wręcz powinna być od niej sporo niższa,celem rekompensowania pewnych minusów w porównaniu z racją wojskową.
W skrócie liczy się: Waga/Kalorie/Wytrzymałość jedzenia/Rodzaj opakowań/Cena/Wygoda użytkowania. który zestaw zostanie zapakowany. Myślę, że całość zamknie się poniżej 1,8kg. Dostarcza nam to 2336 kcal+ dodatki 723 kcal(około 200g wagi), to da nam 3059 kcal.
Całość kosztuje: 31,36 (22,38zł + dodatki 8,98zł )
W związku z takimi rozbieżnościami, w sieci znajduje się mnóstwo, filmów i recenzji.
Dziś chciałbym przedstawić część teoretyczną tego eksperymentu, to znaczy ułożenie.
Moja racja waży około 1,37kg. Nie liczę wagi opakowania oryginalnego.
Mężczyzna w wieku 2164 podczas pracy umiarkowanej powinien spożyć 2800-3200 kcal. Moja racja jest wstanie zapewnić 3200kcal (mieszanka rodzynek i orzechów za 5zł i mamy dodatkowe 400 kcal za 100g większej wagi), więc myślę, że może być alternatywą dla wojskowej. jednak parę uwag muszę zgłosić.
Przewagą zestawu wojskowego jest to, że opakowanie będzie o wiele bardziej szczelne, oraz to, że w zestawie są już podgrzewacze. W tym miejscu racja wojskowa jest bez konkurencyjna. W razie bardzo złych warunków przechowywania racja jest w stanie idealnym, moja nie przetrwa, np.
24godzin pod wodą. Jednak, w razie zamoczenia, czy nawet paro godzinnego kontaktu z wodą wszystko (poza puree) będziemy wstanie spożyć bez problemu. Więc w tym miejscu moja racja
przypomina francuską. Moja racja zakłada również, że zawsze macie ze sobą jakieś źródło ognia (ognisko, mini kuchenkę) oraz, że posiadacie metalowy kubek i, lub menażkę oraz sztućce.
Zazwyczaj każdy posiada takie rzeczy więc nie widziałem potrzeby wkładania tego w zestaw.
Jeżeli nie posiadasz tych rzeczy to i tak możesz zjeść 8090% przygotowanej racji. Uważam, że wygrywam ceną i wagą z wojskowym jadłem. Dodatkowo samodzielną rację każdy przygotowuje pod swój gust.
Zapraszam też do tworzenia własnych racji i publikowania ich. Nie mam tu namyśli tylko racji 24H ale dowolnej jakie tworzycie sobie na wypady i wycieczki, z opisem mniej więcej takim jak mój.
A oto wzorcowa racja , która kosztuje około 70zł +16zł przesyłka
Zarówno mój zestaw jak i wojskowy nie zawiera wody do spożycia.
Zachęcam do wyrażania swojej opinii na ten temat. Gdzie widzicie plusy i minusy
Indywidualna żywnościowa racja bojowa "RB" ( polowa 24h).
Racja ta jest racją całodniową dobową.
Całość zapakowana jest w torbę foliową zgrzewaną, wodoodporną.
Dodatkowo każdy z posiłków zapakowany jest oddzielnie w torbę foliwą w kolorze transparent.
Skład:
Posiłek A ( śniadanie ):
łopatka z ryżem i warzywami 400g
pieczywo chrupkie 50g
bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny
pasztet mięsny 100g
dżem owocowy 25g
napój herbaciany 15g
baton owocowy
saszetka z wodą 45ml
Posiłek B ( obiad ):
bogracz 400g
napój herbaciany 15g
suchary specjalne 45g
mleko zagęszczone w tubie 100g
czekolada ciemna 50g
bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny
saszetka z wodą 45ml
Posiłek C ( kolacja ):
szynka drobiowa 100g
cukierek kawowy 3 sztuki
serwetka nawilżana 3 sztuki
suchary specjalne 45g
miód naturalny 25g
napój herbaciany 15g
baton owocowy
Pakiet akcesoriów:
cukier 10g 3 sztuki
cukierek z wit. C 3 sztuki
guma do żucia 3 sztuki
sól, pieprz po 3 sztuki
rodzynki 50g
herbata ekspresowa
barszcz czerwony instant
torebka foliowa
zapałki
papier toaletowy
sztućce
Wartość energetyczna pakietu całodniowego 3459,6 kcal
Waga pakietu 1,85 kg.
Moja racja, stworzona z produktów sklepowych. Każdy posiłek w osobnym 15calowym woreczku strunowym. Poza daniami głównymi(usztywnione kartonem). Całość powinna się zamknąć w
pudełku po butach. Na to czarny strecz i w kangurze informacja co jest w środku i ile zajmuje kalorii. ( W momencie pisania tekstu nie mam jeszcze gotowego opakowania. Jest to moja wizja.
Jak chce żeby to wyglądało. Resztę zweryfikuje życie w części praktycznej).
Śniadanie:
(Ta porcja to pół opakowania. Drugie pół na kolację)
Mieszanka rodzynki, żurawina, orzechy 445 kcal/100g/5zł
Baton zbożowy z żurawiną (lubię żurawinę ;P) 159 kcal/40g/1,90zł
Suchary bieszczadzkie 174 kcal/45g/1,25zł
Pasztet z drobiem 191kcal/100g/1,49zł
Obiad:
Puree z boczkiem i cebulą 231kcal/250g/2zł
Zupa gulaszowa 423 kcal/450g/4,49zł
(Uwaga zupa jest w foliopaku. Wiem, że to łamię zasadę opakowania. Jest też inny rodzaj zupy.
Jest on w puszcze. Jest droższy, cięższymimo, że zawiera mniej zupy i mniej kaloryczny. Cóż, kompromisy).
Czekolada 265 kcal/50g/1,50zł
Kolacja
Suchary bieszczadzkie 174 kcal/45g/1,25zł
(Wspomniane wcześniej, drugie pół porcji)
Baton zbożowy 179 kcal/40g/1,90zł
Dżem 95 kcal/50g/1,60zł
Ewentualne dodatki:
Mocno podnoszą kaloryczność i cenę zestawu, przy niewielkiej wadze. Najprawdopodobniej będą również zapakowane w osobny worek. Uważam je za dodatek i coś bez czego większość i tak
sobie poradzi.
Napój izotoniczny w proszku różne smaki 145 kcal/40g/2zł
Mleko zagęszczone w tubie karmelowe 492 kcal/150g/2,49zł
Kofeina w ampułce 43 kcal/25ml/4,49zł
Co prawda mała wartość kaloryczna ale zawiera 25mg kofeiny i 1000mg tauryny. Proponuje 2 ampułki do zestawu. Dodatkowo ampułki są szklane, choć tak małe trudno ulegają uszkodzeniu.
Myślę, czy nie zastąpić tabletkami kofeiny ale jak już wspomniałem, to tylko dodatek, nie wpływa na jakość dań głównych. Chcesz to bierz, nie to nie.