20/01/2026
Kopalnia „Olkusz-Pomorzany” to już historia. ZGH „Bolesław” zapewnia: wciąż czuwamy
Stało się. Z końcem 2025 roku kopalnia „Olkusz-Pomorzany” oficjalnie przestała istnieć. Choć ostatni raz górnicy zjechali na dół kilka lat temu, dopiero teraz zakończył się wielki proces likwidacji zakładu górniczego. Z krajobrazu zniknęły stare budynki, a woda wraca do swojego naturalnego poziomu. Co to oznacza dla mieszkańców?
Z dniem 31 grudnia 2025 roku formalnie zakończyła swoją działalność Kopalnia „Olkusz-Pomorzany”. Choć ostatnia tona rudy wyjechała na powierzchnię pod koniec 2020 roku, to właśnie teraz dobiegł końca skomplikowany, pięcioletni proces likwidacji zakładu. ZGH „Bolesław” zapewnia jednak: koniec wydobycia nie oznacza końca dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców i środowisko. Likwidacja kopalni była procesem zaplanowanym i realizowanym zgodnie z zatwierdzonym przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie planem ruchu likwidowanej Kopalni na lata 2021–2025. Przez ten czas Spółka prowadziła intensywne działania pod ziemią i na powierzchni. Wygaszanie działalności wydobywczej wiązało się z koniecznością likwidacji wyrobisk. - W 2021 roku w ramach likwidacji kopalni wykonywane były roboty podziemne mające na celu podsadzenie lub wyizolowanie wyrobisk, które nie zostały podsadzone i zlikwidowane w trakcie trwania wydobycia kopalni. W tym czasie prowadzone było odwadnianie całej kopalni, a wody z odwodnienia były odprowadzane (tak samo jak w okresie prowadzenia wydobycia) do pobliskich rzek za pomocą kanałów technologicznych (kanał Południowy i kanał Dąbrówka) – tłumaczy hydrogeolog Tomasz Wójcik, rzecznik prasowy ZGH „Bolesław” w Bukownie.
Woda wraca do natury
Kluczowym elementem likwidacji było wyłączenie systemu odwadniania. Pompy, które przez dekady wyprowadzały wodę z kopalni, wyłączano sukcesywnie od grudnia 2021 roku (szyby Dąbrówka, Mieszko, Chrobry) do stycznia 2022 roku (szyby Bronisław). Efekt? Natura zaczęła odzyskiwać to, co przez dekady zmienił” przemysł. Lej depresji, obejmujący niegdyś obszar blisko 300 km², zaczął się wypełniać. W jego centralnej części poziom wód podziemnych podniósł się już o ponad 130 metrów. To powrót do naturalnego stanu hydrogeologicznego regionu.
Problem podtopień i zalewisk
Powrót natury nie zawsze oznacza stan korzystny dla mieszkańców. Zwłaszcza teren Bolesławia był i powtórnie staje się obszarem silnie zawodnionym, gdzie często wody podziemne mogą być przyczyną podtopień. W niektórych miejscach podtopienia budynków są już obecnie faktem W miejscach niżej położonych lub obniżonych przez człowieka powstaną zalewiska.
Musimy wskazać, że Zakłady nie odpowiadają za fakt powrotu naturalnych stosunków wodnych i ich skutki, to przecież efekt działania natury. Z faktu prowadzenia wieloletniego odwodnienia górotworu nie wynika przecież obowiązek dalszego jego odwodnienia.
Powyższy problem jest trudny i skomplikowany. W naszej ocenie jest wynikiem braku uświadomienia sobie, że działalność górnicza może mieć swój kres. Skutkowało to zabudową terenów, które były naturalnie podmokłe. Mimo braku prawnej odpowiedzialności Zakłady gotowe są współpracować przy projektach zmierzających do poprawy sytuacji, w szczególności służą swoją wiedzą i infrastrukturą, np. kanałami.
Szyby: symbol pamięci i nowa atrakcja
Z krajobrazu Olkusza i okolic zniknęła większość infrastruktury technicznej i budynków kopalnianych. Wyburzenia, prowadzone zarówno w rejonie Olkusz, jak i Pomorzany, zakończyły się wraz z końcem 2025 roku. Ocalały jednak dwa symbole górniczej przeszłości. Wieża szybowa „Chrobry” pozostała na swoim miejscu jako oświetlony pomnik historii, przypominający o górniczej historii Ziemi Olkuskiej. Z kolei wieża szybu „Dąbrówka” zyska drugie życie – docelowo zostanie przeniesiona na Pustynię Błędowską, gdzie po adaptacji posłuży turystom jako wieża widokowa.
Inwestycje dla bezpieczeństwa
Spółka na własny koszt przeprowadziła rewitalizację Sztolni Ponikowskiej w Hutkach i Laskach. Pozwoli to na zabezpieczenie terenów Hutek i Lasek przed podtopieniami. – Wykonaliśmy szereg prac, od odtworzenia zasypanych odcinków koryta, przez budowę przepustów, aż po wycinkę drzew zagrażających przepływowi – informują przedstawiciele ZGH.
Dzięki tym zabiegom nowopowstałe zalewiska w Hutkach będą pełnić rolę naturalnych zbiorników retencyjnych, a sztolnia stanie się bezpiecznym buforem odprowadzającym nadmiar wody.
Podobne prace wykonano przy kanale „Dąbrówka” w Bolesławiu. Na odcinku ponad 300 metrów zdemontowano betonowe płyty, rozszczelniając kanał. Umożliwi to drenaż wód z przyległych rowów, co ma kluczowe znaczenie dla ochrony mieszkańców Bolesławia, Kolonii i Lasek przed podtopieniami. Warto dodać, że kanał ten nadal służy do odprowadzania oczyszczonych ścieków z Oczyszczalni Ścieków Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Olkuszu oraz z Oczyszczalni Ścieków „Laski” (Gminny Zakład Oczyszczania Ścieków z siedzibą w Małobądzu) na podstawie posiadanych pozwoleń wodno-prawnych.
Zapadliska i gest dobrej woli na cmentarzu
Likwidacja kopalni wiąże się niestety z powstawaniem deformacji terenu. ZGH „Bolesław” S.A. na bieżąco monitoruje sytuację. Powstałe zapadliska są rejestrowane, a następnie zasypywane lub pozostawiane jako zbiorniki wodne, jeśli wypełnią się wodą gruntową.
Spółka podjęła również działania wykraczające poza prawne obowiązki, kierując się dobrem społecznym. Przykładem są prace na części cmentarza w Bolesławiu. Mimo że pustki pod nekropolią są wynikiem historycznej eksploatacji sprzed wieku (za którą ZGH nie ponosi odpowiedzialności), Spółka sfinansowała badania geofizyczne i wzmocniła pod częścią cmentarza grunt specjalną mieszanką cementową.
Prezes ZGH „Bolesław”: „Jesteśmy stąd”
Zakończenie działalności Kopalni „Olkusz-Pomorzany” to moment na podsumowanie. - Data 31 grudnia 2025 roku zamyka pewien rozdział w historii regionu, ale nie zamyka drzwi do naszej odpowiedzialności. Jako firma związana z tą ziemią, dotrzymujemy słowa. Przeprowadziliśmy likwidację w sposób transparentny i bezpieczny, wydając na ten cel ponad 163 milionów złotych własnych środków. Choć kopalnia formalnie przestała istnieć, my nie znikamy. Będziemy dalej monitorować wodę, przyrodę i reagować na wszelkie zdarzenia terenowe. Jesteśmy stąd i bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje dla nas priorytetem” – zapewnia prezes ZGH „Bolesław” w Bukownie, Bogusław Ochab.
Międzyresortowy Zespół Rządowy
Skomplikowana sytuacja rejonu olkuskiego została dostrzeżona przez rząd RP. Premier RP powołał „Międzyresortowy Zespół ds. usuwania skutków i przeciwdziałania zagrożeniom związanym z występowaniem zapadlisk i podtopień na terenie gminy Trzebinia i w rejonie olkuskim” pod przewodnictwem Ministra Energii. Pozwala to zakładać, że nad problemami ziemi olkuskiej pochylać się będzie także Państwo Polskie jako całość, nie zostaniemy z istniejącymi lub czekającymi nas problemami sami. Czas pokaże, czy powyższe założenie jest oparcie na prawdzie.
Co dalej?
Mimo formalnej likwidacji kopalni, ZGH „Bolesław” SA nie kończą pracy. Utrzymany zostaje stały monitoring wód podziemnych i powierzchniowych oraz obserwacje przyrodnicze. Zespół ds. zapadlisk nadal będzie analizował każdą nową deformację i podejmował działania naprawcze. Jak zapewnia Spółka, sytuacja z zapadliskami obecnie się stabilizuje, a liczba nowych zapadlisk z miesiąca na miesiąc jest coraz mniejsza.
Wszelkie informacje o wynikach monitoringu i dalszych działaniach będą – wzorem lat ubiegłych – publikowane na stronie internetowej zakładu oraz przekazywane samorządom.
Liczymy, że wartością dodaną będzie też działanie opisanego wyżej Zespołu międzyresortowego.