29/11/2020
Ranking Bloomberg Tier 1 - co w sumie on oznacza?
Już od jakiegoś czasu Niemiecka instytucja Bloomberg New Energy Finance publikuje co kwartał listę producentów modułów fotowoltaicznych tworząc ranking - którym sprytni handlowcy/doradcy/sprzedawcy fotowoltaiki się posługiwali by używać jako argument w sprzedaży.
Ale w gruncie rzeczy co nam - konsumentom - taki ranking w ogóle mówi?
Po pierwsze (i moim zdaniem najważniejsze) ranking ten zestawia i ocenia PRODUCENTÓW modułów fotowoltaicznych a nie same moduły!
Bloomberg w swoim rankingu ocenia sytuację ekonomiczną firmy i "zaufanie" banków do produktów danego producenta.
Producent żeby zakwalifikować się do tej listy musi spełnić kilka wymagań:
* sam produkować moduły pod własną marką (nie może więc być "rebrandingu" czyli np. kupowania modułów w Chinach, przyklejania naklejki i sprzedawania jako Polski produkt ;) )
* musi zrealizować co najmniej 6 różnych projektów o mocy ponad 1,5 MW w ciągu ostatnich 2 lat
* finansowanie tych projektów musi być zapewnione przez 6 różnych banków bez regresu (brak regresu oznacza wzięcie pełnej odpowiedzialności przez bank, bez możliwości przerzucenia odpowiedzialności na producenta)
* mieć stabilną sytuację finansowa
Jak sami więc widzimy nie ma tu mowy o sprawdzaniu konkretnych parametrów technicznych, kontroli jakości czy jakimkolwiek testowaniu produkowanych modułów.
Sam Bloomberg w swoich publikacjach wprost sugeruje by nie brać tego rankingu jako oceny jakości produktów.
Posługują się oni za to bardzo ładnym terminem "Bankability" - określającym (w dużym skrócie) ocenę czy bank będzie skłonny zainwestować (wręcz zaryzykować) swoimi pieniędzmi we współpracę z danym producentem. Niejako w ten sposób przerzucając odpowiedzialność za dogłębne badania czy warto zainwestować w produkt w banki które inwestują w ten przemysł. Pojawia się więc pytanie na ile banki podczas swojej analizy patrzą na faktyczną jakość modułów a na ile na poniesione koszty / oczekiwany zysk.
Moje osobiste przemyślenia, niejako podsumowujące post, są następujące:
Lista "Tier 1 Bloomberga" nie ocenia w żadnym przypadku jakości produktów, nie sprawdza czy konkretne moduły naprawdę będą lepsza od ich odpowiedników spoza listy. Ocenia za to stabilność finansową producentów, oraz zaufanie banków do ich produktów.
Lista ta w uproszczeniu bazuje na tym że banki zaufały danemu producentowi, więc my powinniśmy zaufać analitykom bankowym i ich dogłębnej analizie że warto wybrać produkt danego producenta.
Nawet jednak jeśli spojrzymy na całokształt, przyjmując że Tier 1 może dać nam pewną opinię na temat producenta to pamiętajmy że oceniana jest firma a nie produkt. Może się przecież okazać że oferowany moduł, mimo iż producent jest w Tier 1, nie ma nic wspólnego z produktami w które inwestowały firmy/banki dzięki czemu znalazł się na liście.
Kończę pytaniem, które mi się podczas pisania tego postu nasunęło. Skoro ten ranking ma nam pomoc w wyborze modułów a opiera się na opinii banków względem producentów, to pojawia się pytanie na ile my sami mamy zaufanie do banków? ;)