26/05/2023
2. DZIEŃ Z ŻYCIA INŻYNIERA
Umiejętność robienia czegoś na wczoraj 😅
Zbliża się weekend, a w głowie mi tylko gra ale mimo, że od miesiąca jestem sama sobie szefem 😎 zawsze znajdzie się jakaś siła wyższa, której nie możesz zlekceważyć 😅
Taki temat: Sprawdzenie nośności dachu hali sportowej pod dodatkowym obciążeniem panelami fotowoltaicznymi. Najbardziej boję się w takich zleceniach, że nie będę potrafiła czegoś policzyć. Jest tyle różnych technologi w budownictwie, że nie wiadomo na co się tafi 😆 a niestety nie wszystkiego Pani w szkole nauczyła 🤭, a czasem się o niebieskiech migdałach myślało 🤡
Problem kolejny: dokumentacja istniejącego obiektu. Często niekompletna, nieczytelna i bądź tu mądry, a pod sufit na 5m sięgnąć pomierzyć... ledwo od ziemi odrosłam 😂
Ale wiece co? Dałam radę!🥳😁
Fajnie było 😁
Ale....czy dobrze policzone? Czy się nie zawali? 🤔 Czy nie dostanę za miesiąc telefonu, żę błędy... że pęka?
A na kogo będzie jak źle będzie!? No na mnie
A no widzicie... takie myśli mam przed spaniem, a później, że śnią się cyrki 😂
Ale taki zawód, trzeba to wziąć na klatę 😩
Dobranoc. Pchły na noc. Karaluchy pod poduchy, a szczypawki do zabawki 😶🌫️