10/06/2026
Krótka zasiadka na DD bo tylko dwie nocki, ale w końcu udało się odczarować wodę i wypracować kilka brań.
Warunki do łowienia o tej porze roku na DD są zawsze trudne i to co zastałem w wodzie trochę mnie zniechęciło, ale koniec końców zestawy poszły do wody.
W wodzie urósł długi dywan z zielska, który ciągnął się przez jakieś 80 m od brzegu, co bardzo przeszkadzało w pływaniu pontonem, no i w postawienie zestawu na odpowiednim miejscu.
Ponadto spektakularne amory karpi w pobliskich trzcinach, a także stada ogromnych leszczy, które pływały w zielsku zjadając dafnie, która gromadziła się prawie przy każdym zielonym podwodnym krzaku, nie wróżyły łatwego łowienia.
Zestawy położyłem tuż za zielskiem, znajdując czyste place dla przynęty.
Jako pierwsze zameldowały się 50-60 cm leszcze, więc żeby przestać je łowić musiałem zmienić przypony na klasyczne z bardzo długim włosem.
I to był dobry ruch 💪
Leszcze przestały brać, ale karpie nadal nie brały.
Więc kolejna zmiana w taktyce. Do wody leciały tylko kule 24 mm, co wyeliminowało leszcze i pozwoliło zasiąść do stołu karpią.
Co było jeszcze ciekawe, karpiowe brania były zaraz po wywózce i zasypaniu miejscówki. Chyba jednak leszcze nadal próbowały zjadać towar który leciał do wody, a karpie po prostu nie były się w stanie przebić, więc jak się cos udało łyknąć to miałem wtedy karpia na haku.
W sumie wyholowałem cztery karpie, nie były one wielkie , ale na bezrybiu i rak ryba 🙂
Ciężka zasiadka.
Przewożenie zestawów co 2 godziny, hol ryb w nieprzyjaznym zielsku, walka ze stadami leszczy, oraz obieranie plecionki z zielska po burzach, dalo mocno popalić.
Ale ? Ale i tak było fajnie🙂
Na włos zakładałem 24 mm kryla z 12 pop-up i bałwanka z CSL Tuna Spice i kryla. Do wody leciał Krill, Squid i Sweet Mix 24mm.
Teraz pora na kolejne wyzwanie na opolskiej żwirowni, oraz testy nowych kulek.
Jacek Dobranowski