17/05/2025
Pora na kolejny amplituner Yamaha RX-V630RDS z awaria która przedstawiała sie tym że sprzęt nie chciał sie włączyć. Po bliższym przyjrzeniu się co w środku piszczy okazało sie że sprzet zostal zalany. Zalanie nastąpiło w pobliżu zasilacza standby I płyty z zasilaczem głównym. Zalanie bylo na tyle spore że "zjadło" połączenia kablowe między płytami i ścieżki w laminacie.Po wyczyszczenie i poprawieniu płyty standby sprzet sie uruchamiał na chwile i wyłączał. W trybie diagnostyki wyświetlałaby komunikat o zbyt wysokim napięciu głównym procesora zarządzającego całym sprzętem. Skupiłem się na napięciu procesora ktore faktycznie bylo wysokie, wymiana regulatorów napiecia nie dawały rezultatu. Dopiero po zdemontowaniu plyty głównej z końcówka mocy wyszło że zalanie poszlo nawet tam przez taśmę łączeniowa. Brak masy powodował zbyt wysokie napięcie. Po wycieciu zgniitych odcinków taśm, ponownym zalutowaniu i złożeniu wszystkiego dobrego "kupy sprzęt przywitał mnie kliknięciem wszystkich przekaznikow i muzyka zagrała jak miała 😁
Ogólnie rzecz ujmując żadnego elementu nie trzeba bylo wymienić tylko poprawić uszkodzone połączenia między płytami, najprostsze co może być, ale rozbierania bylo do samej dolnej obudowy. Szkoda że nie robią teraz sprzętów tak że dolna oslona jest demontowalna bo ułatwiłoby by diagnozę i naprawę o wiele szybciej.