23/05/2026
Ostatnio montowaliśmy ciekawe rozwiązanie. W łazience jest ogrzewanie podłogowe, ale brakowało miejsca na powieszenie mokrych ręczników. Zaplanowaliśmy więc grzejnik elektryczny. Oczywiście nie może być za łatwo. Na ścianie nie może być widać gniazdka.
Chwila zastanowienia i znaleźliśmy sposób. Wkuliśmy peszel do pobliskiej skrzynki z licznikiem wody. Tam umieściliśmy hermetyczną puszkę łączeniową na złączkach WAGO, dzięki czemu grzejnik będzie łatwy do demontażu w razie potrzeby. Sam przewód schowaliśmy w stopce montażowej.
Efektem tego jest grzejnik, który wisi i grzeje, a na wierzchu nie ma ani jednego przewodu czy rury.