28/05/2026
„Dlaczego nie szkolicie na czymś mniejszym?” 🛩️
To pytanie słyszymy regularnie, chociaż nie aż tak często – ci, którzy nas znają, wiedzą, jaka jest na nie odpowiedź 😎
Przede wszystkim ze względu na to, KOGO I PO CO SZKOLIMY.
👨✈️👩✈️ Kiedy Twoim celem jest prawy fotel w linii lotniczej, to podczas PPL(A) 🅰️ liczysz złotówki, bo sporo ich trzeba na później, 🅱️ wszelkie niedociągnięcia na tym etapie da się „wygładzić” potem – podczas szkolenia do licencji zawodowej. Typ samolotu do szkolenia nie jest ważny, bo to nie nim będziesz latał(a) potem w linii.
🌅⛱️ Ale jeśli szkolisz się po to, żeby potem wziąć ten sam samolot i zabrać rodzinę lub znajomych w trasę po Europie, to nagle zupełnie co innego robi się ważne:
1️⃣ PPL(A) to Twoja pierwsza i OSTATNIA licencja – i ważne jest, żeby na tym etapie nauczyć się naprawdę bezpiecznego pilotażu
2️⃣ Przesiadka z małego dwumiejscowego samolotu szkolnego na coś, czym można zabrać 4 osoby kosztuje – to dodatkowe loty, których koszt potrafi zjeść całą oszczędność na cenie szkolenia; nie będzie tego, jeśli dostając licencję, masz już 50 godzin nalotu na tym typie
3️⃣ Piper PA-28 (ale i Cessna 172) leci o wiele stabilniej, niż lekki Tecnam, mała Cessna i samoloty ultralekkie. Przy locie szkolnym w gorące letnie popołudnie to może być różnica między zaliczeniem ćwiczenia a godziną zmarnowaną na walkę z podskakującym w termice samolotem. I co z tego, że godzina kosztowała mniej monet, skoro nic z niej nie ma i trzeba powtórzyć lot innego dnia?
Moglibyśmy choćby jutro postawić na Ławicy Cessnę 152 – na pewno byłaby tam nie lada atrakcją – i nieco obniżyć nasze ceny za PPL(A). Tyle że to „false economy”, jak to mówią praktyczni Anglicy, bo zaraz po szkoleniu musiał(a)byś się przeszkolić na taki samolot, do którego możesz zabrać dwoje lub troje pasażerów.
BO PO CO KOMU TAKIE LOTNICTWO, KTÓRYM NIE MOŻNA SIĘ PODZIELIĆ Z INNYMI? ❤️
A zresztą - sam(a) sprawdź! Spraw sobie 30-minutowy lot zapoznawczy naszym Piperem, a potem porównaj go z lotem Tecnamem, AT-3 lub małą Cessną ⬇️