21/11/2025
Dziś wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło jeszcze gorzej, a zapowiadało się dobrze, przesympatyczny operator dźwigu. Niestety nie udało się nam położyć dachówek zgodnie z planem. Podczas próby wyciągania dźwigu doszło do zerwania przewodu olejowego. Natomiast nie jest to dla nas ważne, najważniejsze że na szczęście operatorowi nic się nie stało. Kierowca szambiarki wykonał bardzo ryzykowny manewr, wyciągając dźwig na luźnym łańcuchu. W efekcie: łańcuch pękł, wybił przednią szybę w kabinie… a obrażenia operatora były o włos. To mogło skończyć się naprawdę tragicznie. Od początku czułem, że nie jest to bezpieczne rozwiązanie, dlatego – po nieudanej próbie – zaproponowałem wezwanie dodatkowego zestawu, aby bezpiecznie unieść tył dźwigu i przesunąć go na drogę. Nie było to proste: zabezpieczenia dźwigu, zassanie kół w błocie i jego waga (50 ton!) zrobiły swoje. Mimo trudności – udało się. Warto wspomnieć, że proponowaliśmy wjazd na budowę inną, utwardzoną drogą, gdzie mieliśmy pewność stabilnego terenu. Niestety przymrozek zmylił operatora i decyzja o rozłożeniu się w tym miejscu okazała się błędna.⸻🔺 Wnioski? Bezpieczeństwo ponad wszystko. Zawsze. Błąd, chwila nieuwagi i… krok od tragedii. Dbajmy o siebie i innych na budowie – sprzęt da się naprawić, życie nie ma drugiej szansy. 💪🦺 wszystkim