13/08/2026
Melisa jest już z nami 🤍
Wiem, że wiele z Was czekało na tę wiadomość i z wyczekiwaniem obserwowało moje relacje. Ogromnie Wam za to dziękuję — za każdą wiadomość, dobre słowo i zainteresowanie. 🤍
I teraz powoli próbujemy rozszyfrować siebie nawzajem. Ja uczę się jej min, dźwięków i potrzeb, a ona chyba powoli odkrywa, jaką ma mamę ☺️.
Uczymy się też karmienia piersią — od pierwszych przystawień, przez poznawanie naszego rytmu, aż po wszystkie małe i większe wyzwania, które pojawiają się po drodze. To piękny, ale bardzo intensywny początek.
A sam pobyt w szpitalu okazał się dla mnie niezwykłym doświadczeniem także z zupełnie innego powodu. Mimo że tym razem znalazłam się tam w zupełnie innej roli, niemal codziennie spotykałam swoje studentki i absolwentki, a także cudowny personel oraz studentki, których wcześniej nie uczyłam, a które właśnie realizują tam praktyki.
I wiecie co? To sprawiło, że w tym całym porodowym zamieszaniu poczułam się trochę… jak na co dzień. Jak między zajęciami, kiedy mogę na chwilę z kimś porozmawiać, spotkać znajomą twarz i po prostu poczuć się „u siebie”.
Ogromnie dziękuję Wam za każdą rozmowę, pomoc, uśmiech i wsparcie. To naprawdę zostanie ze mną na długo. 🤍 Personel, warunki w przewyższyły moje oczekiwania. Dziękuję za wszystko i polecam z całego 🤍.
A na dodatek z okien mojego pokoju widziałam salę, w której sama jako studentka miałam chyba milion wykładów — a później sama prowadziłam tam zajęcia już jako wykładowca.
Życie zatoczyło naprawdę piękne koło. Kto wie, może i Melisa stwierdzi, że to będzie jej wybór (bez presji 😂)
Teraz przede nami zupełnie nowa rola — mama i tata Melisy. 🤍
Jeśli macie pytania, zostawcie je w komentarzach. 💌 Mam wrażenie, że dalej tak mało mówi się o porodzie, pierwszych chwilach z noworodkiem. Jak już zbiorę siły, chętnie odpowiem w jednym poście czy relacjach 😊 również o tych mniej instagramowych początkach macierzyństwa. 🤍