15/12/2025
Rok firmy. Rok ludzi. Rok próby.
Zamykając pierwszy jubileuszowy rok działalności firmy, zatrzymuję się na chwilę z ogromnym wzruszeniem i wdzięcznością. To nie był zwykły rok zapisany w kalendarzu – to był czas, który uczył pokory, odpowiedzialności i odwagi. Rok decyzji podejmowanych mimo strachu, chwil zwątpienia i zmęczenia, ale także momentów, które pokazały, że warto iść dalej, nawet wtedy, gdy droga dopiero się tworzy.
Ten rok udowodnił mi, że firma to nie tylko projekty, realizacje i liczby. To przede wszystkim ludzie, relacje i emocje, które towarzyszą każdemu krokowi, zwłaszcza na początku. Bywały dni pełne energii i wiary, ale były też noce bez snu, cisza i pytania bez odpowiedzi. Właśnie wtedy największą wartość miała obecność drugiego człowieka – jedno dobre słowo, jeden telefon, jedno „dasz radę”.
Dziś z pełną świadomością mogę powiedzieć, że ten pierwszy rok był fundamentem – nie tylko pod firmę, ale i pod mnie samego. Pokazał, kto potrafi być obok bez oczekiwań, kto wspiera, gdy jeszcze nie ma sukcesów do świętowania, i kto rozumie, że budowanie czegoś własnego to proces wymagający cierpliwości, wytrwałości i charakteru.
Dlatego ten jubileusz to nie tylko podsumowanie działalności. To ukłon w stronę wszystkich ludzi, którzy byli częścią tej drogi.
Z całego serca dziękuję kontrahentom, pod których czujnym okiem stawialiśmy pierwsze kroki.
Zespół Prąd ze Słońca – Jerzy Skalski, Jarosław Gawroński, Krystian Boruciński oraz Katarzyna 😍 – dziękuję za zaufanie, cierpliwość i dzielenie się doświadczeniem. To dzięki Wam początki nie były samotne, a nauka odbywała się w atmosferze wsparcia i zrozumienia. Daliście mi przestrzeń do rozwoju, popełniania błędów i wyciągania z nich wniosków – a to bezcenne na starcie każdej drogi.
Ogromne znaczenie miało również zaplecze logistyczne, które pozwalało działać sprawnie nawet pod presją czasu.
AS-MO Z.U.H. Janusz Morek z Brodnicy, reprezentowane przez Krystiana Szmidta – dziękuję za niezawodność, ekspresowe realizacje zamówień i błyskawiczne dostawy. Wasza dyspozycyjność i elastyczność wielokrotnie decydowały o powodzeniu realizacji.
Szczególne miejsce w tym jubileuszu zajmują przyjaciele.
Sebastian Kobrzyński i Piotr Grzywacz – dziękuję za rozmowy bez masek, szczerość i wsparcie wtedy, gdy nie potrzebowałem motywacji, a zwykłej obecności. Za rady, które czasem były trudne do przyjęcia, ale zawsze szczere i potrzebne. Za to, że byliście obok nie z obowiązku, ale z serca.
Rodzina – najważniejszy fundament
Największe i najgłębsze podziękowania kieruję do rodziny.
Olga Witkowska, Jacek Witkowski, Monika Mierzwinska oraz Hubert Mierzwinski – byliście moją ostoją w chwilach zmęczenia, niepewności i ciszy. Dziękuję za cierpliwość, gdy praca zabierała czas, za wyrozumiałość, gdy byłem myślami gdzie indziej, i za wiarę, która trwała nawet wtedy, gdy ja sam ją traciłem. Dom, który tworzycie, dawał mi spokój i siłę, by każdego dnia wracać do walki. Bez Was ten rok nie miałby sensu ani równowagi.
Współpracownicy – siła codzienności
Dziękuję również współpracownikom, którzy od początku współtworzyli realne oblicze firmy.
Marcin Burdziński i Krzysztof Kędzierski – za odpowiedzialność, rzetelność i zaangażowanie. Za to, że ta firma od pierwszych miesięcy była zespołem, a nie tylko strukturą. Wasza postawa i podejście do pracy budowały zaufanie i stabilność każdego dnia.
Osobne podziękowania kieruję do Katarzyny Ciszewskiej – naszej księgowej, która niezmiennie była na straży 😂. Za spokój, czujność i porządek w liczbach, gdy emocje próbowały przejąć kontrolę.
Dziękuję także Cezaremu i Sylwii Żołądkom – za empatię i niezwykłe wyczucie chwili. Zawsze wiedzieliście, kiedy zadzwonić, kiedy zapytać, a kiedy po prostu być.
Ten rok przyniósł również trudne lekcje. Były osoby, które próbowały wykorzystać momenty słabości i zmęczenia. Choć bolało, dziś wiem, że dzięki nim otworzyłem oczy na rzeczywistość, nauczyłem się stawiać granice i jeszcze mocniej doceniać tych, którzy zostali wtedy, gdy nie było łatwo ani wygodnie.
Ten jubileusz to dowód, że pierwszy rok można przetrwać, jeśli nie idzie się samemu.
Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej drogi.
To dopiero początek. Idziemy dalej – mądrzejsi, silniejsi i bardziej świadomi.