30/05/2026
Miał 17 lat, gdy zaprojektował urządzenie, które wyprzedziło swoją epokę o ćwierć wieku. W Sosnowieckiej Szkole Realnej młody Mieczysław Wolfke opracował koncepcję „telektroskopu bez drutu" — wykorzystującego fale elektromagnetyczne aparatu do przesyłania obrazów na dużą odległość. Był to pierwowzór telewizji, który wyprzedził odkrycie Johna Bairda o 25 lat. Pomysł opatentował w Rosji.
To nie był jego pierwszy ani ostatni przebłysk geniuszu. Jeszcze w częstochowskim gimnazjum napisał pracę „Planetostat", zawierającą poparty obliczeniami projekt statku kosmicznego. Następnie studiował nauki matematyczno-fizyczne na uniwersytetach w Liège i Paryżu, gdzie powstała jego pierwsza praca o elektronie. W 1910 roku uzyskał doktorat z filozofii, a trzy lata później habilitował się z optyki na Politechnice Zuryskiej — recenzentem jego pracy był sam Albert Einstein. Wykładał tam fizykę teoretyczną i doświadczalną.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócił do kraju i wykładał na Politechnice Warszawskiej, Śląskiej, Gdańskiej oraz AGH w Krakowie. Jego dorobek naukowy jest imponujący: opracował metodę wytwarzania wysokich napięć przy użyciu transformatora Tesli, odkrył dwie odmiany ciekłego helu, badał radioaktywność materii i sformułował teorię powstawania obrazów przedmiotów świecących i nieświecących. Pracował również na potrzeby wojska — zajmował się noktowizją, projektem telefonii wykorzystującej światło spolaryzowane oraz zaprojektował samonaprowadzającą rakietę przeciwlotniczą.
Wolfke był też prekursorem holografii: opracował metodę uzyskiwania obrazów trójwymiarowych i opublikował wyniki swoich badań — jednak pochłonięty innymi projektami nie kontynuował tej ścieżki. Z jego dokonań korzystało wielu późniejszych naukowców, w tym Denis Gabor, który za badania nad holografią otrzymał Nagrodę Nobla.