21/03/2025
Przeczytaj i udostępnij.
Przeprosiny oraz słowo wyjaśnienia dla różnych sytuacji.
Z góry przepraszam że to tak długi tekst ale krócej się po prostu nie dało 🤷.
Na ten moment jest mocna motywacja do działania oraz ciężkiej pracy i niech tak już pozostanie!!!
Ktoś kto nie miał styczności z taką sytuacją może być zdziwiony lub zaskoczony moim wpisem jednak uważam, że to jeden z kroków, dzięki którym można to pokonać i iść dalej do przodu. Nie spaść całkowicie na dno tylko walczyć!!!
Ostatnie dwa lata były specyficzne i bardzo ciężkie dla naszej firmy ale w szczególności dla mnie czyli Kaczyński, ponieważ większość z problemów, które dotykały naszą firmę rozpoczynało się ode mnie. Mógłbym tu wymieniać mnóstwo sytuacji w których powinienem zachować się inaczej, sytuacji w których nasi klienci mogli poczuć się delikatnie mówiąc mało komfortowo oraz sytuacji w których zakończenie procesu sprzedaży powinno wyglądać zupełnie inaczej. Niestety sytuacje te miały miejsce i jedyne co teraz można zrobić to z całego serca najzwyczajniej przeprosić. Mam pewność, że w między czasie były również osoby które do naszej obsługi nie miały żadnych zastrzeżeń jednak powinno to dotyczyć wszystkich a niestety nie było tak.
Zawsze byłem osobą lubiącą pomagać, szczerą, otwartą i trochę szaloną. Praca z klientem zawsze dawała mi radość i lubiłem to robić. W którym momencie się zagubiłem? Od czego się zaczęło? Ciężko mi powiedzieć ale już wiem że trwało to dłuższy czas i zamiast iść w dobrą stronę i poprawiać się to szło to w złym kierunku. Doszedłem do "ściany". Próbowałem działać, naprawiać ale zamiast tego wszystko się psuło, nie udawało się i nie widziałem żadnego światełka w tunelu. Niemoc to straszna rzecz, której wcześniej nigdy nie odczułem. Zawsze i ze wszystkim dawałem sobie radę bo przecież jestem (byłem) mocny psychicznie.
Na słowo depresja reagowałem delikatnym uśmiechem twierdząc że to jakiś wymysł nie wierząc że coś takiego jest. Dla mnie nie było takiego tematu, trzeba działać i będzie dobrze.
Życie zweryfikowało mnie i moje zdanie na ten temat. Już mam zupełnie inne. Czai się, przyzwyczaja do Ciebie i powoli "dokręca śrubkę". Do jakiego momentu dojdzie tego nikt nie wie ale najważniejsze jest nie dać sie pokonać. Wystarczy jedna osoba blisko Ciebie i pomoże Ci z tym się uporać. Ja na szczęście mam ich kilka. Utrzymały mnie "na powierzchni" za co dziękuję.
Pozostaje mi jeszcze raz przeprosić i mieć nadzieję że dzięki swojemu zaangażowaniu będziemy w stanie z niektórymi ludźmi odnowić kontakty firmowe a przede wszystkim pozyskiwać nowych klientów, których nie zawiedziemy bo najlepszą reklamą jest ich opinia!!!
P.S. Zdaję sobie sprawę że mogą pojawiać się jeszcze u mnie chwilę zwątpienia, brak chęci, niemoc lub obojetość i czasami proszę o wyrozumiałość. Ale na końcu ma być tylko dobrze!!!
To jest taki prawdziwe lecz niezrozumiałe dla ludzi którzy nie mieli z tym styczności. Warto posłuchać tego utworu.
Rap - od zawsze wiedziałem że to coś więcej niż muzyka mimo iż wielu uważa że to utwór pod publiczność to i tak moje przemyślenia których nikt trzeci nie zmi...